SAMURAI ZOMBIE NATION - Czyli kultowa osobliwość konsoli Pegasus :)
![]() |
| Ten groźny typ, łypiący do nas z etykiety gry, to nie Kodżak, tylko słynny samuraj Namakubi :)) |
![]() |
| Ten groźny typ, łypiący do nas z etykiety gry, to nie Kodżak, tylko słynny samuraj Namakubi :)) |
Dawno nie było nic o giereczkach, a że nie wypada w żadnym razie pomijać tematu konsoli Pegasus, postanowiłem po raz kolejny i nie ostatni wziąć na warsztat jedną z gier, które noszę ciągle w pamięci oraz sercu. Było lato 1993 roku, kiedy to zaprosił mnie do siebie kolega z bloku obok na przetestowanie jego nowej konsoli Pegasus MT-555DX. Pokazując mi szereg wspaniałych gier, których wcześniej na tą konsolę nie znałem, mój wzrok spoczął jednak na skromnym, aczkolwiek niewątpliwie interesującym kartridżu podpisanym równie ciekawie co tajemniczo, tytułem ''Attera''.
Oprócz wyżej wspomnianego tytułu, na etykiecie wówczas tzw. ''dyskietki'' widniał obrazek rodem z filmu Heroic Fantasy pt. ''Czerwona Sonja'', przedstawiając dwie rudo-włose wojowniczki, ze szkaradnym smokiem w tle. Kochając tego typu wspaniałości już od wczesnych lat młodości, od razu wyniuchałem, że będzie to wyjątkowa gra. Wcale się też nie pomyliłem, bowiem gdy razem z kumplem odpaliliśmy tytuł na konsoli, już od pierwszych chwil rozgrywki pochłonął mnie na długie godziny. Co prawda gra nie nazywała się wcale Attera, a Athena jak też szybko zasugerował nam ekran tytułowy produkcji. Fabuła opowiada nam upartej wojowniczej księżniczce Athenie, zamieszkującej niebiańskie Królestwo Zwycięstwa. Jednak pewnego wspaniałego dnia, dziewczyna myszkując chytrze po zamku, niefortunnie otwiera w podziemiach pałacu ''drzwi, których nigdy nie należy otwierać'' i trafia do magicznego Świata Fantasy, zdominowanego przez złego cesarza Dantego. Athena szybko odkrywa, że nowo poznany świat jest siedliskiem potworów oraz siepaczy wrogiego imperatora. Nie czekając, aż bestie ją pochwycą, postanawia się uzbroić i wypowiedzieć walkę złym siłom cesarza, by na nowo zapanował pokój w Świecie Fantasy, a ona sama mogła w końcu powrócić do domu w Niebiańskim Królestwie.
Po wylądowaniu na wrogim terytorium, nasza bohaterka ma z początku do dyspozycji tylko atak kopnięcia, ale dodatkowo może również wyposażać się, zabierając poległym przeciwnikom broń, zbroje oraz tarcze. Niektóre bronie takie jak młot lub kiścień, pozwalają natychmiastowo kruszyć skalne bloki, co pozwala nam pozyskiwać nie tylko zbroje, ale również magiczne przedmioty, np. takie jak Sandały Merkurego, dzięki którym możemy wykonywać wysokie skoki, czy Skrzydła Pegasusa, umożliwiające latanie. Oprócz klasycznego stylu gier platformowych, ta nietuzinkowa produkcja zawiera również elementy RPG, które znacznie urozmaicają naszą rozgrywkę. Bohaterka musi ukończyć aż 8 światów, gdzie na końcu każdego z nich czeka na nią potężny boss. Aby pokonać swoich oponentów, Athena musi użyć, trzymanych w zanadrzu przeróżnych mitologicznych broni oraz przedmiotów, bez których nie da się też ukończyć rozgrywki. Zanim jednak nasza bohaterka dotrze na kraniec każdego świata, będzie musiała wpierw zmierzyć się na swej drodze z przeróżnymi przeciwnikami. W większości będą to potwory i wojownicy inspirowani mitologią Greków oraz Rzymian, jednak zdarzać się też będą bliżej nieokreślonej formy potworki, rodem z gier fantasy takich jak Legend od Zelda. Każdy z przeciwników ma swoje trzy kolorystyczne odmiany, różniące się poziomem mocy oraz ilością punktów, jakie za nich otrzymamy. Do pokonywania swoich wrogów, Athena ma do dyspozycji cały wachlarz arsenału potężnych broni, pośród których znajdą się maczugi, młoty, kiścienie, miecze oraz łuki, o różnej odmianie i wartości bojowej. Oprócz broni białej nasza uparta wojowniczka, ma możliwość władania także magią, znajdując po drodze magiczne zwoje, książki oraz laski - Także strzeżcie się potwory z piekła rodem! :)
Gra została wyprodukowana w 1986 roku przez japońską firmę SNK i oprócz wersji arcade doczekała się również ogromu wydań na przeróżne platformy w tym Famicom, NES, Commodore 64, ZX Spectrum, a nawet PlayStation oraz modne ostatnio Nintedno Switch.
Warto wiedzieć, że Athena to jedna z pierwszych gier w historii, która otrzymała grywalną postać kobiecą. Popularność gry sprawiła, że nasza bohaterka doczekała się również angażu w szeregu kontynuacji oraz w produkcjach pobocznych, jako ukryta postać w późniejszych bijatykach SNK.
![]() |
| Oryginalna japońska wersja okładki gry Athena na konsolę Famicom z 1987 roku. |
Dla mnie Athena to jeszcze jedna niezapomniana gra mojego dzieciństwa, jednak boleję nad tym, że obecnie pośród polskich graczy konsoli Pegasus, mało kto ją naprawdę pamięta, pozostając tytułem utkwionym jedynie w pamięci nielicznych koneserów.
A wy jak wspominacie przygody wojowniczej Atheny w walce o pokój i ład na świecie?
Dobrego dnia!
Keeper :)
![]() |
| Robot Bajtek w filmie Pan Kleks w Kosmosie |
![]() |
| Robot Bajtek w mojej kolekcji osobliwości :)) |





![]() |
| NIECH MOC BĘDZIE Z WAMI!! |
OdpowiedzPrzekaż dalej Dodaj reakcję |
![]() |
| Własnoręcznie sklecony przeze mnie Ermac :) |
![]() |
| Raph dosiadający motocykl w serialu TMNT: Następna Mutacja |
![]() |
| Raph Motocyklista czyli niezrównany Tortoise Rider! :)) |
![]() |
| Blister z zabawką TORTOISE RIDER :) |
![]() |
| W latach 90-tych tego typu naklejki na zabawkach to był hit! :) |
G.I. JOE: STREET FIGHTER II - Czyli kultowe figurki lat 90-tych.
![]() |
| Większa część mojej skromnej kolekcji figurek Street Fighter II :) |
W skład figurek Hasbro wchodziły wszystkie postacie 12 zawodników znanych z gry Street Fighter II, czyli Ken, Ryu, Chun-Li, Zangief, Sagat, Guile, Blanka, Honda, Barlog, Vega, Dhalsim oraz Bison. Sam design figurek nie był stricte idealny względem bohaterów gry video, ale miał sporo cech charakterystycznych dzięki którym dało się z łatwością daną postać rozpoznać. Najbardziej szczegółowa była głowa figurek, reszta była umowna, często w postaci przemalowanych na odpowiedni kolory partii z serii Ninja Force, jak również klasycznego ARAH.
![]() |
| Portrety 12 zawodników Street Fighter II widniejące na tylnej części tekturki blistra. |
![]() |
| Honda - wojownik sumo! :) |
![]() |
| E. Honda w akcji! :)) |
![]() |
| Blondwłosy warkocz Vegi został wykonany z gumy, dzięki czemu po latach mógł uniknąć złamaniu. |
![]() |
| Psssyt... podobno Guil i Chun-Li mają romans! :))) |
CONTRA - Czyli polowanie na robale w 8-bitach konsoli Pegasus :)
![]() |
| Iście amerykański plakat promocyjny do automatu z grą CONTRA :) |
Tytuł, który fabularnie prezentował się dosyć prosto, szybko przekonał jednak graczy, że już od pierwszych momentów rozgrywki czeka ich ciężka przeprawa, podczas, której nie będzie czasu na nudę, tudzież pełne klasyki dłubanie w nosie. Nasi dzielni, uzbrojeni po zęby komandosi, oprócz pokonania rozmaitych, najeżonych pułapkami lokacji, będą musieli zmierzyć się również z licznymi oddziałami Red Falcona oraz potworami z piekła rodem, które za wszelką cenę będą chciały powstrzymać bohaterów przed dotarciem do serca ich złowrogiej bazy. Doskonale pamiętam, jak wraz z moją starszą siostrą, trenowaliśmy ten znamienny tytuł przez multum niezliczonych godzin, wręcz do arcy-mistrzowskiej perfekcji w opcji dla dwóch graczy. Chociaż powszechnie wielu starych wyjadaczy, do dzisiaj uważa wariant kooperacyjnej rozgrywki za dużo trudniejszy, to jednak oboje stworzyliśmy zgrany duet pełen telepatycznej synchronizacji, posiłkując się przemyślaną strategią i żelazną cierpliwością podczas wspólnych brawurowych akcji, pomiędzy gradem karabinowych kul w głębi dżungli, a wybuchającymi płomieniami starej, opuszczonej fabryki żelaza.
Warto wspomnieć, że tytuł został wydany w Europie aż w dwóch odrębnych wersjach, jako GRYZOR oraz PROBOTECTOR, gdzie w przypadku tego drugiego, gra została totalnie przerobiona na klimat cyber-punkowy, zmieniając komandosów w cyborgi, a przeciwników w roboty. Obie wersje europejskiej Contry, zawitały również na konsolę Pegasus, jednak były ciężkie do zdobycia i nie każdy polski gracz miał szansę je wówczas ograć. Oczywiście Contra na przestrzeni lat, doczekała się również licznych kontynuacji oraz pirackich przeróbek, gdzie warto wymienić takie tytuły jak SUPER C, CONTRA FORCE czy nawet piracki hack Super Contra 7.
Pomijając ogromną dozę sentymentu, uważam, że Contra to tytuł, który do dzisiaj świetnie broni swego bezkonkurencyjnego stanowiska, stanowiąc niebanalną, wręcz wyśmienitą rozrywkę, pełną soczystej grywalności i niezapomnianej, wybornej oprawy dźwiękowej, która do dzisiaj ciepło faluje pośród moich wspomnień.
A wy jak wspominacie polowanie na robale w 8-bitach konsoli Pegasus? :)
Dobrego dnia! Tratatatata! :)
Keeper :)