poniedziałek, 6 kwietnia 2026

  Ninja Turtles: Tournament Fighters

    Czyli radykalna bijatyka na konsolę Pegasus! 🐢

''Walczycie dobrze, ale w starym stylu!'' - Shredder (TMNT The Movie 1990)



    Myślałem, że rozwlekły temat gier z serii Wojowniczych Żółwi Ninja na konsolę Pegasus wyczerpałem już dokumentnie, ale otóż nie! Możecie mnie zlinczować słownie jeśli chcecie, ale przez lata urzędowania z tą konsolą, zupełnie zapomniałem o tak świetnej bijatyce jaką jest TMNT: Tournament Fighters! W przeciwieństwie do poprzednio opisywanych gier z serii Mortal Kombat czy Dragon Ball Z, tytuł ten jest oficjalnym, licencjonowanym wydaniem od Konami wypuszczonym na rynek w 1994 roku. Jednak zanim trafił na konsolę NES i Pegasus to troszkę wcześniej, bo już w 1993, spijał swą śmietankę sukcesu na konsolach SNES oraz SEGA GENESIS. Co ciekawe gra nie została nigdy wydana w Japonii na konsolę Famicom. 

    Warto wspomnieć, że poszczególne okładki z pośród trzech wersji gry, chociaż niemal identyczne różniły się znaczącymi szczegółami. Na okładce NES, występuje Leo z niebieską bandaną i postać Hotheada, z kolei na okładce SNES, występuje Don z fioletową bandaną i postać Armaggona, jeśli chodzi wersję SEGA, występuję Raph z czerwoną bandaną i postać Triceratorna. 

    Ninja Turtles: Tournamnet Fighters to fenomenalny tytuł na domową konsolę NES oraz PEGASUS, który jak na prosty 8-bitowy system, zachwyca po dziś dzień wspaniałą grafiką oraz animacją. Gra charakteryzuje się też niezwykłą grywalnością oraz mile zaskakującymi urozmaiceniami, choćby w postaci barwnych i przyjemnych dla oka cut-scenek, które wprowadzają nas w historię fabularną gry.

 

TURTLE POWER!

    Oprócz trybu fabularnego, gra oferuje także dwa tryby Versus (jeden przeciwko CPU, drugi przeciwko drugiemu graczowi) oraz czteroosobowy tryb turniejowy. Dostępny jest także tryb opcji, w którym gracz może regulować poziom trudności, kontynuacje i prędkość. Każda z postaci występująca w grze, dysponuje własnym repertuarem podstawowych technik uderzeń i kopnięć, jak również szerokim wachlarzem ciosów specjalnych opartych na komendach. Podczas walki co jakiś czas pojawia się nad zawodnikami latający monitor z mordką mistrza Splintera, który upuszcza na środku areny power-up w postaci czerwonej kuli. Każdy, kto podniesie upuszczony podczas walki power-up, będzie mógł go użyć jako cios specjalny Ultra Attack, wklepując odpowiednią komendę, ale o tym za chwilę.





FABUŁA GRY



   Pewnego dnia Wojownicze Żółwie Ninja, Leonardo, Raphael, Michaelangelo oraz Donatello, otrzymują zaskakujący list od samego Shreddera, który oferuje im turniej sztuk walki o tytuł najsilniejszego wojownika na Manhattanie. Jednak zanim przyjmą wyzwanie, postanawiają zorganizować między sobą własny turniej, aby wyłonić z pośród siebie najmocniejsze ogniwo, które będzie zdolne do ostatecznej walki ze Shredderem. Po pokonaniu pierwszych trzech żółwich braci, wybrany wcześniej żółw przystępuje do walki z hokejowym maniakiem na dopingu, Casey Jonesem, a następnie ze smoczym wojownikiem Hothead'em (postacią opartą na Dragon Warrior z komiksów Teenage Mutant Ninja Turtles Adventures oraz figurką akcji od Playmtes o tej samej nazwie). Po pokonaniu monstrualnego smoka, jeden z decydujących żółwich braci staje w końcu do walki, w oko w oko z ich odwiecznym wrogiem, Shredderem, który tym razem zapowiada się silniejszy jak nigdy dotąd!



POSTACIE ORAZ ICH CIOSY SPECJALNE



    Tytuł TMNT: Tournament Fighters, mimo całej swojej wspaniałości, z pośród siedmiu dostępnych postaci oferuje nam w trybie fabularnym tylko cztery z nich, co uważam za liczbę śmiesznie małą, jak na tego typu bijatykę markowej serii,  jaką są bez wątpienia Wojownicze Żółwie Ninja. Sam dobór postaci też nie do końca jest przez twórców przemyślany, bowiem z pośród tylu słynnych siepaczy Shreddera, których mogli tu śmiało obsadzić, wybór padł na mniej znanego w serii Hotheada. Jak o wiele lepiej wyglądałby tu Rocksteady, Bebop, Leatherhead albo nawet Groundchuck czy Baxter Stockman. Być może sami twórcy chcieli po prostu odejść od wałkowanych w kółko sztampowych wrogów, serwując nam zupełnie nową i mniej znaną postać dla odświeżenia nieco serii, kto wie? Przechodząc do sedna sprawy, do wyboru mamy pełen pakiet siedmiu postaci takich jak Leonardo, Raphael, Michaelangelo, Donatello, Casey Jones, Hothead oraz Shredder. Każdy z bohaterów dysponuje w ciosy specjalne z przypisanymi do nich unikatowymi sekwencjami ruchów, które już spieszę wam opisać poniżej:

( ukośnik ''/ '' nakazuje wcisnąć razem trzy przyciski znajdujące się po jego prawej stronie)

 






LEO:

Latające kopnięcie - prawo, prawo + A

Latający cios łokciem - prawo, prawo + B

Ślizg - dół, A

Wirujące kopnięcie - dół, lewo/dół, lewo, A

 Przerzut - zwarcie + B 

  Ultra atak - dół, prawo + B








RAPH:

Latające kopnięcie - prawo, prawo + A

Latający cios łokciem - prawo, prawo + B

Wiertło mocy - trzymaj lewo, następnie prawo + B

Gryzienie - zwarcie + B

Ultra atak - dół, prawo + B








MIKE:

Latające kopnięcie - prawo, prawo + A

Latający cios łokciem - prawo, prawo + B

Kangurze kopnięcie (niskie) - trzymaj lewo/dół, prawo + A

Kangurze kopnięcie (wysokie) - trzymaj lewo/dół,  prawo + B  

Przerzut - zwarcie + B  

 Ultra atak - dół, prawo + B







DON: 

Latające kopnięcie - prawo, prawo + A

Latający cios łokciem - prawo, prawo + B                                      

Kopniak toczącej się piłki - trzymaj dół, następnie góra + A 

Przerzut - zwarcie + B

Ultra atak - dół, prawo + B

             






CASEY JONES:

Obrotowe machnięcie kijem  - trzymaj dół, góra + B

Atak cyklonu - prawo, dół, lewo, B

Suplex - zwarcie + B

Ultra atak - dół, prawo + B








HOTHEAD:

Ognisty oddech - dół, prawo/dół, prawo, A

Zgniatarka - podczas skoku dół + B (albo A )

Gryzący rzut - zwarcie + B

Ultra atak - dół, prawo + B









SHREDDER:

Naziemny płomień - prawo, prawo/dół, dół, lewo/dół, lewo + B

Fantomowy atak pięści - szybko wklep kilka razy B (albo raz turbo B)

Przerzut - zwarcie + B

Ultra atak - dół, prawo + B


                                      


    Ponadto każda z postaci dysponuje dodatkowymi ruchami w postaci biegania, blokowania ciosów i podnoszenia znajdźki power-up.

Bieganie - prawo, prawo (przytrzymaj)

Blokowanie - lewo (przytrzymaj)

Podnoszenie - dół + B


                                         


MOJE ODCZUCIA

    Z grą miałem styczność po raz pierwszy dopiero gdzieś w 2007 roku, gdy po latach postanowiłem znowu kolekcjonować gry na konsolę Pegasus i tym bardziej ubolewam z całego serducha, że nie miałem okazji wypróbować tego tytułu w czasach mojej młodości gdy fascynację serią Wojowniczych Żółwi Ninja przeżywałem najmocniej. Co prawda miałem wtedy dwie świetne gry w postaci TMNT 2 i TMNT 3 i to na jednej dyskietce 2 in 1 pt. ''Turtles Family'', ale posiadając bijatykę TMNT na domową konsolę byłoby dla mnie zupełnie nowym wymiarem związanej z tym tematem radochy! :) Myślę, że jest to jak najbardziej tytuł godny polecenia, z którym fani Żółwi Ninja (jeśli jeszcze jacyś chodzą po tym świecie, a myślę, że tak jest! :)) ) powinni śmiało się zapoznać  bez względu na wszelkie preferencje gamingowe! Twórcy wycisnęli z 8-bitów najlepsze soki, serwując graczom tytuł, który zachwyca po dziś dzień, ale co ja was tu będę zanudzał. Po prostu zagrajcie sami! 

COWABUNGA!! 🐢🐢🐢🐢

Keeper :-)

DODATEK GALERIA:

    Jak zwykle na koniec zapraszam do galerii różnych wariantów kartridżów przypisanych do tej samej gry.

    Na pierwszy ogień kartridż pochodzący z kolekcji gier Macieja, twórcy kultowej już w sieci strony https://pegasus-online.pl/ na którą gorąco zapraszam! Co ciekawe, na pierwszy rzut oka etykieta ukazuje tylko samo logo TMNT Tournamnet Fighters, ale zdradza też, że fragment tej okładki został zapożyczony z wersji na konsolę SEGA, gdy zwrócimy uwagę na ledwie widoczny czerwony kolor bandany żółwia, wystający u dołu etykiety. Piękna czarna obudowa, którą dzisiaj nie często się już spotyka, a kiedyś będąca dostępna w zatrzęsieniu na aukcjach polskiego Allegro. Kto zbierał gry Pegasus w latach 2007-2016 ten pamięta handlowca Izbę i jego gry. Więcej tłumaczyć chyba nie muszę! ;)



     Kolejny kart poniżej nadesłał Łukasz z gamingowego kanału https://www.youtube.com/@Crapowa_Retrocenzja na który oczywiście was serdecznie zapraszam! Warto zaznaczyć, że etykieta pochodzi z wersji na konsolę SNES, w której mogliśmy toczyć walkę z widocznym na grafice poniżej, potężnym rekinem-ludojadem Armaggon'em (mutant znany z serii komiksów TMNT Adventure - fani TM-Semic z pewnością będą wiedzieć o co chodzi, a tych którzy nie wiedzą, zachęcam gorąco do zapoznania się z tą epicką historią na kartach komiksu! :) )


    Dalej mamy rosyjską wersję dyskietki z grą TMNT Rournamnet Fighters dedykowaną na konsolę Dendy (rosyjska odmiana konsoli Pegasus). Kartridże z taką samą etykietą pojawiały się również często-gęsto na polskich targowiskach w latach 90. Zdjęcie pochodzi ze strony https://pikabu.ru/@MoeRetro




    Kolejny dość znany wariant tej samej gry, który często można było nabyć na polskich targowiskach w latach 2000 - 2008. Z pewnością młodsze pokolenia fanów Pegasusa rozpoznają w nim swój ulubiony kartridż z dzieciństwa. Zdjęcie pochodzi z serwisu OLX od https://www.olx.pl/oferty/uzytkownik/1Rotb/?tab=ratings 



U dołu jeszcze jeden i jeszcze raz, bazarowy karcik TMNT Tournament Fighters z lat 2000. Okładka pochodzi z wersji NTSC SEGA GENESIS. Bezczelnie zamieszczone logo KONAMI na pirackiej dyskietce wali po gałach aż miło, widać jak bardzo samo Konami się tym przejmowało, skoro tego typu kartridże zasypywały stoiska z grami Pegasus w tysiącach. Znalezione na czeskim serwisie ogłoszeniowym - https://aukro.cz/nes-famiklon-tmnt-tournament-fighters-7037378773










niedziela, 29 marca 2026

DRAGON BALL Z - SUPER BUTODEN II 

Czyli bijatyka kultowej serii anime na konsolę PEGASUS!




    Czym jest seria mangi i anime Dragon Ball Z chyba nikomu przedstawiać nie muszę, aczkolwiek sama bijatyka na konsolę Pegasus może już stanowić dla wielu graczy na pewno niemałą zagadkę, którą już spieszę wyjaśniać poniżej. 
Miłośnicy konsoli SNES na pewno bardzo dobrze znają ten tytuł już od bardzo dawna, natomiast DB Z - Super Butoden 2 na konsolę Pegasus objawia się jako niezły unikat, który nie było łatwo zdobyć ani w latach 90, ani tym bardziej teraz. 

    Dragon Ball Z - Super Butoden 2 to kolejny nielicencjonowany produkt  od Hummer Team wydany już 1994 roku przez J.Y. Company.  Tytuł jak wiele innych 8-bitowych bijatyk na konsolę Pegasus został opracowany na specjalnie stworzonym przez Hummer Team silniku Street Fighter II Engine. W przeciwieństwie do wielu innych gier napisanych przez tego dewelopera, tytuł ten został wydany niemal w całości w języku japońskim, jednak nie sprawia to żadnego kłopotu w użytkowaniu tej gry. 


    Opcja Story została kompletnie usunięta z gry, natomiast tryby Arcade, Versus oraz CPU vs CPU są nadal dostępne. Postacie walczą losowo i zawsze na określonych etapach.

Son Goku i Vegeta - odwieczna walka
dwóch Sayan!

    Co ciekawe w przeciwieństwie do oryginalnej gry Son Goku pojawia się jako postać startowa, a Brolego i Bojacka z nieznanych przyczyn nie ma w ogóle, poza wojowniczką Bojacka, Zangyą. 
Jak wspomniałem wyżej tryb gry Story został kompletnie usunięty, przyczyną tego była prawdopodobnie decyzja twórców o rezygnacji z niektórych postaci ze względu na pamięć gry, która nie mogła pomieścić wszystkich zawodników. Bardzo podobnie z resztą było z portem gry Mortal Kombat III, o której pisałem jakiś czas temu.  Żeby było jeszcze bardziej kolorowo, również same motywy tła nie pasują do danych postaci względem oryginalnej wersji, które zostały po prostu przypadkowo wymieszane jak leci.



    Jakby też nie było, gra charakteryzuje się niezłą grywalnością i spełnia swoją rolę wirtualnego mordobicia jak najbardziej na plus. Grafika i muzyka zostały zaczerpnięte z oryginalnej wersji, jednak w dość uproszczonej wersji. Myślę jednak, że w obu przypadkach, jak na piracki 8-bitowy port wypada to bardzo dobrze, szczególnie muzyka, która miło przygrywa w tle podczas walki. Na duży plus zasługuje również bardzo ładny ekran tytułowy gry, który tak jak w oryginalnej wersji, został wzbogacony o animację oraz miłą dla ucha muzykę.




ZAWODNICY DRAGON BALL Z - SUPER BUTODEN II


    Gra oferuje do wyboru aż 8 postaci znanych z uniwersum serii Dragon Ball Z, w których skład będą wchodzić Son Gogan, Vegeta, Trunks, Son Goku, Piccolo, Komórczak, Komórczak Junior i Zangya. Co ciekawe w oryginalnej wersji SNES, ani Son Gohan ani Son Goku nie zawierają swojego nazwiska Son, tak jak ma to miejsce w przypadku pirackiego portu. Postacie, które zostały przekonwertowane do 8-bitowego systemu, straciły nieco na jakości i szczegółach, ale myślę też, że nie wyglądają najgorzej, zwłaszcza biorąc pod uwagę obecne na sylwetkach bohaterów światłocienie, co znacznie poprawia ich odbiór wizualny.





CIOSY SPECJALNE

    A teraz zapewne część na którą wszyscy najbardziej czekali, czyli opis ciosów specjalnych postaci Dragon Ball Z Super Butoden II. Przyznam się od razu, że niełatwo mi się pracowało nad tą częścią opisu, ze względu na brak angielskojęzycznej wersji instrukcji do gry. Sekwencje ruchów ciosów specjalnych, które widzicie poniżej, to owoc mojego tłumaczenia z języka japońskiego na polski, natomiast ich nazwy podpowiedziała mi już szalona wyobraźnia :)) 


SON GOHAN:

Latające kopnięcie energii - dół, lewo + A

Super pięść - prawo, lewo + A

Kula energii - dół, prawo + A






VEGETA:

Super Kopnięcie - prawo, lewo + B

Latające super kopnięcie - lewo, prawo + A

Kula energii - dół, prawo + A





TRUNKS:

Kula energii - lewo, dół + A

Odepchnięcie - lewo, prawo + A

Potężna kula energii - dół, prawo + A






SON GOKU:

Cios łokciem + kopnięcie - lewo, dół + B

Potężny cios łokciem + kopnięcie - dół, prawo + B

Kame-hame-ha - dół, prawo + A








PICCOLO:

Furia demona - prawo, dół + B

Kula energii 1 - lewo, dół + A

Kula energii 2 - dół, prawo + A







KOMÓRCZAK:

Ślizg + kopnięcie energii - dół, prawo + B

Kopnięcie energii podbródkowe - lewo, dół + A

Kula energii - dół, prawo + A









KOMÓRCZAK JUNIOR:

Ślizg - dół, prawo + B

Atak łokciem od góry - prawo, dół + A

Atak energii - dół, prawo + A






ZANGYA:

Ślizg  - prawo, lewo + B

Latające kopnięcie energii - prawo, dół + A

Kula energii - dół, prawo + A





    Oprócz ciosów specjalnych, klasycznie każdy zawodnik dysponuje również atakiem defensywnym  w postaci przerzutu przeciwnikiem. Aby go wykonać trzeba być w zwarciu z wrogiem i wklepać komendę:

Prawo + A

    Przyznam, że mam nieco mieszane uczucia, bowiem niektóre ciosy specjalne wypadają bardzo słabo, co mnie szczególnie dziwi w przypadku Vegety, Piccolo i Son Goku,  a niektóre są wręcz fenomenalnie dobre np. przy postaciach takich jak Komórczak, Komórczak Junior i Zanyga. Ciosy tej trójki wyglądają widowiskowo i co najważniejsze, żaden się nie dubluje. Możliwe, że twórcy tego portu specjalnie zrobili taki nietypowy balans, żeby ultra wrogowie mieli najlepsze speciale. Nie jest to do końca przemyślane, ponieważ grając w tryb walki z drugim graczem, osobiście wybrałbym sobie z miejsca Zangye lub Komórczaka ze względu na spektakularność stylu i moc ciosów specjalnych tych postaci :))

Zangya serwująca kulą energii..
Orientuj się Vegeta! :))



PODSUMOWANIE



    Nie będę myśli rozwijał tu dywanem, ale myślę, że gdybym dostał tą grę w czasach kiedy mój zachwyt serią Dragon Ball sięgał zenitu, to skakałbym do samego sufitu, łapiąc się niczym sayańska małpa żyrandola. Dragon Ball Z w telewizji RTL 2 i RTL 7, karty do zbierania w Chio Chipsach, naklejki w batonikach (swoją drogą paskudnych w smaku), mangi w kiosku Ruchu, figurki Made in China niemal na każdym stoisku targowiska, a wisienką na torcie mojej radochy byłaby właśnie gra na konsolę Pegasus!  Co prawda wówczas grałem z kolegami w bijatyki Dragon Ball z serii MUGEN albo na emu SNES i to znacznie lepszej jakości technicznej oraz wizualnej, ale nie obraziłbym się w żadnym razie gdybym dostał w tamtym wspaniałym momencie mojego życia, również dyskietkę z bijatyką Dragon Ball Z na domową konsolę. Mimo, że minęło już wiele lat od czasu debiutu tego tytułu, to jednak nadal fajnie się w niego pogrywa i jednocześnie wraca wspomnieniami do lat beztroski, kiedy to wśród rozbieganych młodzieńczych myśli krążyła cały czas historia magicznej serii Smoczych Kul :)



A wam jak się podobała bijatyka Dragon Ball Z Super Butoden II na konsolę Pegasus? :)

Miłego dnia!

Keeper :-)


DODATEK GALERIA

    Poniżej jak zwykle ku radości oka, chciałbym przedstawić wam różne warianty dyskietek tej samej gry. Ten oto piękny niebieski okaz podesłał Łukasz, twórca kanału Crapowa Retrocenzja, link -> Crapowa Retrocenzja - YouTube , poświęconego nietuzinkowym tytułom na konsolę Pegasus. Etykieta co prawda prezentuje częściowo serię Dragon Ball GT ale myślę, że i tak ma mega klimat. Moje wydanie również niewiele ma wspólnego z historią gry Dragon Ball Z Super Botuden II więc im dziwniej tym weselej! :)



    Następne wydanie to jak najbardziej prawilny kartridż z reklamy handlowej samego J.Y. Company.  Jest to jedno z najbardziej poszukiwanych wydań gry Dragon Ball Z Super Botuden II. Źródło pochodzi ze strony https://bootleggames.fandom.com/wiki/Hummer_Team



    Pod spodem kolejne wydanie, prawdopodobnie pierwsze jakie wyszło spod stajni J.Y. Company. Niby takie samo jak powyższe, ale jednak różni się znacznie układem napisów i szatą graficzną na etykiecie. Źródło pochodzi ponownie ze strony https://bootleggames.fandom.com/wiki/Hummer_Team














niedziela, 22 marca 2026

    MORTAL KOMBAT II PRO 
    Czyli debiut Mortal Kombat na konsoli Pegasus!




    Tak, tak, za nami dwa obszerne wpisy o kultowych mordobiciach MK II i MK III, przyszedł więc w końcu czas aby zmierzyć się i z pierwszą częścią Mortala na konsolę Pegasus. Pewnie od razu zadacie pytanie, czemu wybrałem opis pierwszej odsłony gry Mortal Kombat na sam koniec?  Pierwsza część pamiętnej bijatyki znanej z salonów gier, która wylądowała później jako piracki port na konsoli Pegasus, to tytuł nietuzinkowy i chociaż wart jest jak najbardziej rozpatrzenia, to nie ustrzegł się jednak bolesnych wad, które mocno biją każdego fana Mortal Kombat po jajach, niczym sam Johnny Cage. Tytuł wobec którego miałem duże oczekiwania, trochę mnie jednak zawiódł, więc wolałem wyłożyć go prawym podbródkowym na zakończenie, aby nikogo nie zniechęcać do późniejszych części 8-bitowego Mortala. A więc do rzeczy.




    Tak jak w przypadku MK II Special, pierwsza część naszej ujmującej bijatyki została wydana za sprawą kooperacji Hummer Team i J.Y. Company w 1994 roku.

    Chociaż na ekranie tytułowym gry już na samym wstępie wita nas logo Mortal Kombat II, to jednak jest to oczywiście nadal nielicencjonowany port części pierwszej. W przypadku pirackich gier na konsolę Pegasus lub NES był to bardzo częsty wymóg, aby części pierwsze wydawać jako drugie, bądź też trzecie, jako formę sprzedaży kontynuacji serii gier z innych platform. Taki proceder miał na celu po prostu zachęcić potencjalnych nabywców do kupna rzekomo najnowszych części popularnych wówczas tytułów. Prawda, że sprytne? A jakie cwane! :)) 


    Chociaż Mortal Kombat II PRO jest bardzo wiernym portem oryginalnej wersji, to jednak, niektóre elementy zostały zredukowane, bądź też całkowicie usunięte. Szybkim przykładem, może być tutaj brak krwi przy uderzeniach oponenta po japie, jak również rezygnacja z możliwości wykonania Fatality na przeciwniku. Tak jak w przypadku późniejszych portów Mortala, ciosy specjalne nadal są dostępne, jednak w przeciwieństwie do MK II Special i MK III, postać Sub-Zero nie potrafi zamrażać przeciwników. Nasz niebesk0-czarny ninja co prawda wystrzeliwuje jakiś tam niebieski pocisk, ale działa on po prostu tyle, co zwykły fireball Liu Kanga. Tak jak w późniejszych kontynuacjach, również i tutaj Scorpion nadal nie dostał swojego harpuna na linie, który działa jako kolejny z rzędu nudny fireball. Postać Goro została zredukowana do śmiesznie małych gabarytów, jednak dla niektórych fanów 8-bitowego Mortal Kombat, wydaje się on przez to jeszcze bardziej przerażający, niczym pająkowaty mutant rodem z horroru! :)) Warto zamonitować, że brakuje również ukrytego zawodnika w postaci zielonego ninja o ksywie Reptile, którego w oryginalnym Mortal Kombat dało się odblokować do grywalnej postaci. 

    Niewątpliwą zaletą gry jest natomiast dodatkowa opcja, w której możemy ustawić poziom trudności naszego turnieju. W zależności od tego współczynnika, przejście gry z odpowiednim zakończeniem jest możliwe tylko na najwyższych poziomach trudności. Warto dodać, że do głównych zalet jakie oferuje ten tytuł, można śmiało też zaliczyć szczegółową grafikę, w miarę płynną animację, dynamiczną rozgrywkę, oraz animowane tło w postaci klaszczących mnichów na arenie Shang-Tsunga, czy sunących po nocnym niebie granatowych chmur, co według mnie jest jak wisienka na torcie jeśli chodzi o standard tego typu bijatyk na konsolę Pegasus. 


    Sam sposób wykonania ciosów specjalnych różni się względem późniejszych odsłon serii, gdzie sekwencje ruchów były niemal dla każdego zawodnika takie same, przez co uproszczone i łatwe do zapamiętania. Natomiast w MK II PRO każdy zawodnik otrzymał własną i unikalną sekwencję wykonywania ruchów specjalnych, co bardziej go przybliża pod tym względem do oryginalnej wersji Mortal Kombat, ale o tym za chwilę.




ZAWODNICY MK II PRO




    Mortal Kombat II PRO oferuje nam do wyboru siedmiu oryginalnych, znanych i lubianych zawodników takich jak Rayden, Liu Kang, Sonya Blade, Johnny Cage, Sub-Zero, Scorpion, Kano, oraz dodatkowo dwóch kolejnych w postaci Goro i Shang-Tsunga, którzy w oryginalnej wersji gry w ogóle nie występują jako grywalne postacie. Ponadto z niewiadomych powodów Shang-Tsung został przemianowany na Skang-Tsung, co też zryło mi banie na ostro, powodując niekontrolowaną falę dzikiego śmiechu xD

Scorpion vs Skang-Tsung
Brechtam potężnie! :))



CIOSY SPECJALNE

    Tak jak wspomniałem wyżej, każdy z zawodników operuje w ciosy specjalne, bez których Mortal Kombat nie byłby tym czy jest. Nie jestem do końca zachwycony jakością specjalów w MK II PRO, większość z nich wydaje się toporna i niezbyt miła wizualnie dla oka, ale jak na debiut pierwszego portu Mortal Kombat od Hummer Team, myślę, że i tak nie ma co narzekać. Za młodu już sama możliwość sklepania koledze miski w turnieju Mortal Kombat na konsoli Pegasus robiła nieliche wrażenie i nikt tak naprawdę nie zwracał uwagi na to, że Scorpion strzela kulą ognia, a Sub-Zero nikogo nie zamraża. Pozwólcie więc, że przedstawię wam po tym przydługim wstępie, ciosy specjalnie dla zawodników Mortal Kombat II PRO.



RAYDEN:

Pocisk błyskawicy - lewo, prawo + A
Torpeda - dół, góra + A
Turbo kopnięcie okrężne - B, B, B, B, B





LIU KANG:

Ognista kula - dół, prawo + A
Latające kopnięcie smoka - prawo, dół + A
Turbo kopnięcie okrężne - dół, prawo + B





SONYA:

Pierścienie energii - dół, prawo + A
Latająca pięść - lewo, prawo +  A
Turbo kopnięcie obrotowe - lewo, prawo + B





JOHNNY CAGE:

Pocisk energii - prawo, dół + A
Fantomowe kopnięcie - lewo, prawo + A
Turbo kopnięcie okrężne - A, A, A, A, A





SUB-ZERO:

Lodowy pocisk - dół, prawo + A
Ślizg - prawo, dół + A
Turbo cios sierpowy - dół, lewo + B





SCORPION:

Kula ognia - dół, prawo + A
Ślizg - dół, góra + A
Turbo cios sierpowy - lewo, prawo + A

 



KANO:

Rzut nożem - dół, prawo + A
Latające kopnięcie - dół, góra + B
Turbo kopniak obrotowy - lewo, prawo + A





GORO:

Ognisty pocisk - lewo, prawo + A






SHANG-TSUNG:

Pocisk energii - lewo, prawo + A 
(przed wykonanie ataku, Shang-Tsung transformuje się
w losowo wybranego zawodnika i wystrzeliwuje pocisk przypisany dla dalej postaci)
Transformacja - Shang-Tsung samoistnie przemienia się co parę sekund w losowo wybranego zawodnika.


    Oprócz klasycznych ciosów specjalnych, każdy zawodnik dysponuje atakiem defensywnym w formie przerzutu przeciwnikiem. Aby tego dokonać należy być w zwarciu i wklepać komendę:

Prawo + A

FIGHT!




TROCHĘ HISTORII


                               

    Akcja gry toczy się w Ziemskim królestwie, gdzie na tajemniczej wyspie, odbywa się mroczny turniej sztuk walki zwany Mortal Kombat. 500 lat temu na Ziemię został zesłany zły czarnoksiężnik Shang-Tsung, który z mocy samego Imperatora królestwa Zaświatów miał za zadnie poprowadzić turniej do wygranej, na korzyść Cesarza. Przy pomocy potwornego Goro, pozostaje niepokonany, wygrywając dziewięć turniejów Mortal Kombat pod rząd. Jeśli wygra raz jeszcze, Cesarz Zaświatów przejmie absolutną władzę i zniewoli Ziemskie królestwo na wieki. Aby temu zapobiec, nowe pokolenie wojowników musi rzucić wyzwanie Goro i ostatecznie pokonać Shang-Tsunga w turnieju Mortal Kombat.



Czarnoksiężnik Shang-Tsung dogląda ze swojego
tronu wyników turnieju.


INNA WERSJA MK I NA PEGASUSA





    Do innych ciekawszych portów Mortal Kombat I na konsolę Pegasus należy też wersja Mortal Kombat III Turbo. Właściwie nie różni się niczym specjalnym od MK II PRO poza tym, że oprócz 9 podstawowych zawodników posiada jeszcze 9 dodatkowych klonów tych samych postaci. Inne różnice polegają na tym, że niektóre klony różnią się od siebie kolorem ubrania, gdzie np. jedna z wersji Soni posiada różowy strój zamiast zielonego, co wygląda nawet ciekawie jako urozmaicenie wyglądu bohaterów. Czasami różnią się też kolory tła lokacji np. na arenie z mostem, niebo generuje się na szary kolor, zamiast czarnego. Jeszcze inna różnica względem MK II PRO to ekran tytułowy gry, opisany po prostu jako Mortal Kombat III. 

Tym razem Sonya Blade zakładając różowy outfit
 pomyliła w swoim grafiku zajęcia Fitness z turniejem MK :)

    Właściwie mógłbym o tym zrobić osobny wpis, ale po co, skoro i tak bym musiał powielić jeszcze raz znaczną część informacji z powyższego już artykułu o MK II PRO i zrobić klona :) 




MOJE ODCZUCIA



    Początkowo myślałem, że zjadę ten tytuł od góry do dołu, ale o dziwo im dłużej zagłębiam się w MK II PRO tym bardziej mi się podoba. Są pewne minusy, które chcąc nie chcąc, rzucają cień na to wydanie, ale taki już urok gry MK II PRO. Sam tytuł jednak jest bardzo grywalny, a grafika ładna i szczegółowa. Jako 8-bitowy port sprawdza się całkiem nieźle. Może za dużo oczekuje od systemu, który pewnych rzeczy udźwignąć po prostu nie może, do tego zapominając, że mam do czynienia tak naprawdę z piracką wersją gry Mortal Kombat, zaprojektowanej przez fanów dla fanów. Grało mi się przez ostatni tydzień w tego Mortala naprawdę nieźle i myślę, że jeszcze nie raz na turniej powrócę, by ponownie położyć Skang-Tsunga na łopatki i ocalić Królestwo Ziemskie przed tyranią Cesarza Zaświatów! :))



A wy jak wspominacie turniej Mortal Kombat II PRO na konsolę Pegasus? 

Jeszcze raz..

TEST YOUR MIGHT!

Keeper :)


DODATEK 
GALERIA KOLEKCJONERÓW:

    Poniżej chciałbym zaprezentować inne wersje dyskietek wydanych przez Hummer Team z grami Mortal Kombat II PRO i MK III TURBO:

  1).  Piękny niebieski kartridż nadesłany przez Macieja z bardzo popularnej z resztą w sieci strony https://pegasus-online.pl/ na której można bez problemu pograć online we wszystkie gry na konsolę Pegasus, które pamiętacie i znacie. Gorąco zapraszam po kawał nostalgii! :)
Kartridż robi nieliche wrażenie. Myślę, że wielu kolekcjonerów marzy o takim właśnie wydaniu tuż przed zaśnięciem! :))




2).  Ten zjawiskowy żółty kartridż, nadesłał Łukasz z kanału https://www.youtube.com/@jCrapowa_Retrocenzja który jest poświęcony recenzjom unikatowych gier na konsolę Pegasus. Jeśli nie znacie, serdecznie zapraszam!


       Wspaniałe wydanie ze starych dobry dni kiedy ryneczki pęczniały od gierek na Pegasusa. Wydanie bardzo popularne zwłaszcza na Litwie. Nie wiem jak wy, ale ja bardzo bym chciał mieć taki okaz w swojej kolekcji :) 

  3).  Kolejne wydanie MK III TURBO w klasyczną obudowę typu ''prążki''. Zdjęcie pochodzi z aukcji Ebay i niestety nie wiem kto jest obecnie właścicielem tego carta, ale wygląda super więc zamieszczam:


    Jeżeli macie chęć przyślijcie mi swoje zdjęcia gier Mortal Kombat na maila valgorth2@gmail.com - chętnie je zamieszczę ku pamięci na moim blogu :)

To na razie tyle moi mili. Trzymajcie się od następnego!

Hej! :)