WEJŚCIE NINJA
Czyli śladem wojowników ninja od Evanplastu!
Nie byłbym sobą gdybym nie wspomniał przy okazji o moim najnowszym nabytku z serii polskich bootlegów G.I. JOE znanych też jak ACTION FORCE, wyprodukowanych na początku lat 90 przez polską manufakturę Evanplast, której siedziba mieściła się w Gdyni. Tym razem wpadł mi w ręce prawdziwy unikat w postaci naprawdę kozackiego, czarnego wojownika ninja, który powstał na bazie figurki ninja Storm Shadow w kolorze białym (za co dziękuję serdecznie Rafałowi z kanału BazarkomatPL - YouTube który go znalazł na giełdzie starci w Bytomiu). O jego istnieniu dowiedziałem się wiele lat temu, kiedy pochwalił się nim w sieci, jeden ze znanych mi kolekcjonerów tych figurek. Pamiętam, że byłem mocno zadziwiony samą figurką jak i tym, ile jeszcze ta seria jest w stanie zaoferować swoim fanom, skrywając w zanadrzu takie właśnie unikatowe perełki, które tylko czekają aby wypłynąć w najmniej oczekiwanym momencie.
![]() |
| Klasyczny Storm Shadow z kompletnym wyposażeniem. |
![]() |
| Jak komandosi i terroryści to muszą być i ninja! |
Na początku lat 90 Evanplast wyprodukował serię gumowych bootlegów G.I. Joe, uwzględniając w komplecie figurek również postać białego ninja, znanego bliżej w oryginalnej marce Hasbro jako Storm Shadow. Była to figurka bardzo trafiona i wręcz pożądana. Storm Shadow bowiem na tle wszelkiej maści komandosów i terrorystów, wypadał jako miła odskocznia w postaci zamaskowanego wojownika, wyposażonego w biały plecak, kuszę i miecz, a czasem i karabin z lunetą. W Polsce lat 90 wojownicy ninja byli bardzo popularnym tematem, głównie za sprawą filmów akcji na VHS, jak również gier video czy zainteresowaniem sztukami walki. Początkowo jednak termin ten spopularyzowały Wojownicze Żółwie Ninja, dzięki czemu ludzie sami zaczęli dociekać o co w tym całym ninjowaniu właściwie chodzi. Biały Storm Shadow był tak po prawdzie dość skromną figurką pod względem ogólnej charakterystyki, ale cieszył jak najbardziej niejedno oko w dniach w których ninja zdominowali niemal całą popkulturę. Evanplast jednak idąc za ciosem, po raz kolejny pokazał, że nie zamierza stać w miejscu z tym tematem. Skoro był biały ninja, to czemu i nie czarny? Tak więc niedługo po tym na półki sklepowe trafił klasyczny czarny ninja, który cieszył się jeszcze większą popularnością niż biały.
Już na pierwszy rzut oka nasz czarny ninja, charakteryzuje się minimalistycznym stylem paintdeco, gdzie została pomalowana tylko głowa i drobne elementy na korpusie, natomiast resztę ciała stanowi czarna niemalowana guma, której nie było już sensu malować dodatkowo na ten sam kolor. Paski i lina na korpusie zostały klasycznie pomalowane na kolor szary, dokładnie tak jak to miało miejsce w przypadku białego Storm Shadow, ale już guziczki, sznureczki na nożu, rękawice, buty i podkoszulek zostały pomalowane na jasny brąz czy może bardziej zgniłą zieleń, co stanowi dość zagadkowy i niepowtarzalny styl malowania w tej serii bootlegów. Co tu dużo mówić, figurka ta pod względem artystycznym naprawdę potrafi zachwycić i nacieszyć oczy niejednego konesera sztuki :)
![]() |
| Black & White - czyli polskie bootlegi Storm Shadow. |
Ponownie tak jak w przypadku białego Storm Shadow, nasz czarny ninja, wyposażony został dokładnie w ten sam plecak, ale o barwie czarnej oraz kuszę. Miłym akcentem był też dodatek w postaci noża lub miecza, w zależności od widzimisię producenta. Aczkolwiek uważam, że dobrze leży mu też w łapie karabin maszynowy UZI z tłumkiem, bo czemu nie! :))
![]() |
| Uzbrojony i niebezpieczny! |
Patrząc na tą właśnie figurkę od razu przypomina mi się całe moje dzieciństwo i filmy akcji z Sho Kosugim, Michaelem Dudikoffem lub Chuckiem Norrisem w roli głównej, dostępne wówczas w telewizji lub na kasetach VHS. Produkcje takie jak Ośmiokąt, Amerykański Ninja, Wejście Ninja, Zemsta Ninja, Ninja 3: Dominacja czy Prośba o Śmierć, oferowały nam cały wachlarz odzianych w czerń wojowników ninja, którymi też każdy z nas się stawał następnego dnia na podwórku podczas zabawy pełnej wyobraźni. Dla mnie ta figurka to pewien symbol ery, która już bezpowrotnie przeminęła, a o której zapomnieć nie umiem i chyba nawet też nie chcę. I tak powiem to: KIEDYŚ TO BYŁO!! Bo było naprawdę świetnie! :)
![]() |
| Sho Kosugi, Michael Dudikoff oraz Franko Nero jako filmowi ninja złotej ery VHS |
![]() |
| Mocne trio nie do zdarcia! |
A wam jak się podobała polska gumowa podróbka Storm Shadow?
Sayonara! 🥷🥷🥷
Keeper :-)







