Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkieletor. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szkieletor. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 24 grudnia 2020

Wesołych Świąt!! :)



 Nie znam absolutnie nikogo takiego, dla kogo ten niesiony czarnym wichrem rok, nie byłby zbyt ciężkim do udźwignięcia ciężarem. Dlatego też cieszę się, że mimo wszystko dzielnie się trzymaliście nawet w obliczu najstraszliwszej grozy jaką zgotował nam świat i dotrwaliście tu ze mną, aż do tej właśnie chwili. Zatem moi kochani, z okazji Świąt Bożego Narodzenia, życzę wam niezłomnym, wszystkiego co najlepsze, dużo zdrowia, szczęścia, moc prezentów i radości, a już w nadchodzącym nowym roku, eksplozji pozytywnej energii i permanentnie nieskończonego uśmiechu!! :) Życzę wam też, abyśmy co do joty, wszyscy się tu spotkali i w następne Święta, wspólnie ciesząc się wspomnieniami wszystkich minionych lat, w których mieliśmy to wyjątkowe szczęście dorastać! :)

A więc moi mili, raz jeszcze: Nie dajcie się! Na potęgę Posępnego Czerepu! Mocy przybywaj!


Wesołych Świąt i Szczęśliwego Nowego Roku!!

Keeper :)

niedziela, 11 listopada 2018

MAŁE PRZYJEMNOŚCI - CZĘŚĆ 3: Figurki He-Man w kioskowym wydaniu PRL :)







Magia beztroskich lat naszego dzieciństwa polegała na prostej umiejętności cieszenia się z małych rzeczy, przyjmując bez żadnej skargi, prosto w ramiona ówczesny świat i wszystko to co ze sobą przynosił. Oczywiście, nie jest też żadną tajemnicą, że każdy z nas po cichu marzył o wysokiej klasy wspaniałościach w które obfitował, tak często krążący w naszych myślach, fantastyczny świat zachodu. Jednak mimo to wszyscy potrafiliśmy wówczas wykrzesać świetną zabawę nawet z najtańszych produktów dostępnych na naszym rynku, które dla nas, polskich dzieci były czymś więcej niż tylko kawałkiem taniego plastiku lub gumy. Nasz świat może i mocno odbiegał od pełnego luksusów życia zagranicznych dzieciaków, ale za to pełen był małych przyjemności, które każdy z nas wciąż ciepło wspomina i trzyma głęboko w swoim sercu. Do tych drobnych uciech minionych lat z pewnością można zaliczyć małe gumowe figurki, które w czasach naszego dzieciństwa tak często spotykaliśmy w kioskach Ruchu oraz w rozmaitych księgarniach (o których nie bez powodu tak często piszę w swoich postach :) ). Osobiście bardzo miło wspominam małe, gumowe figurki polskiej produkcji, przedstawiające postacie z kultowej już kreskówki He-Man i Władcy Wszechświata. Figurki były produkowane na przestrzeni lat 80-tych, a ich sprzedaż zakończyła się prawdopodobnie już w 1992 roku, ustępując miejsca zupełnie nowym bohaterom, takim jak Wojownicze Żółwie Ninja, które bezkonkurencyjnie podbiły lata 90-te. Gumowe figurki Władców Wszechświata bardzo często spotykałem jako pojedyncze sztuki w kioskach Ruchu, a także w księgarniach w postaci całego kompletu figurek, przyczepionego do kawałka kolorowej tekturki. Jednak po raz pierwszy zetknąłem się z tą serią w miejscowym sklepie spożywczym, gdzie wypełniające wielki słój figurki, sprzedawane były w gratisie razem z gumami Turbo. Pamiętam, że bardzo mi się ta kombinacja wówczas podobała, ponieważ oprócz fajnej figurki z He-Mana, oferowano nam również pyszną gumę wraz z ładnym obrazkiem samochodu do kolekcji ;) Figurki charakteryzowały się bardzo unikatowymi wzorami oraz ciekawą kolorystyką, które nieco odbiegały od wyglądu oryginalnych postaci, które dobrze znaliśmy z kreskówki. Warto też wspomnieć, że figurki, tak jak reszta ''kioskowców'', były malowane ręcznie, a w dodatku niezbyt rzetelnie ;) Ta unikatowa kolekcja gumowych figurek z serii He-Man była ograniczona tylko do sześciu postaci, z czego dwie z nich pochodziły z kreskówki She-Ra: Księżniczka Mocy (mocno powiązanej z serialem He-Man i Władcy Wszechświata). W skład kompletnego zestawu figurek wchodziły takie postacie jak He-Man, Zbrojny Mąż, Szkieletor, Spikor, Hordak oraz Mantenna.




Pomimo niektórych wpadek produkcyjnych, figurki cieszyły się bardzo dużą popularnością wśród polskich dzieci, dla których mało znaczący był fakt, że ich zabawki to zwykłe podróbki bez licencji. Wówczas nikt o tym nie myślał, liczyła się tylko czysta radość z zabawy i ogromne możliwości dziecięcej wyobraźni. Dla mnie figurki z tej serii to nieskończona ilość wspaniałych wspomnień, a opisanie ich tutaj po latach sprawiło mi nielichą radość! :) A wy jak wspominacie He-Mana i Władców Wszechświata w PRL-owskim wydaniu? ;)

Pozdrawiam!

Keeper :-)

GALERIA FIGUREK POCHODZĄCYCH Z MOJEJ KOLEKCJI:









niedziela, 4 września 2016


  HE-MAN I WŁADCY WSZECHŚWIATA CZ. I




Był początek lat 90 godz. 19:30 a telewizor ustawiony był przypadkiem na kanał Polsatu. Na ekranie moim oczom ukazał się błysk i wielkie napisy tytułowe, po czym zaczęła przygrywać wesoła muzyczka. Pojawiła się miła postać opisując fabułę i przedstawiając poszczególne postacie. Wszystko było w ciemnej tonacji, niby kolorowe ale jednak mroczne. Zobaczyłem wojowników, miecze, lasery, pioruny, magie, przedziwne zwierzęta i wiedziałem, że już pokochałem tą animację. Tak, była to kreskówka ‘’He-Man and the Masters of the Universe’’ czyli po naszemu ‘’He-man i Władcy Wszechświata’’.  Jest to jeden  z tych filmów animowanych, który naprawdę miło wspominam z okresu dzieciństwa. Pod koniec lat 80 i początku 90 He-Man w Polsce był prawie wszędzie; w gumach balonowych były naklejki do zbierania, w sklepach i kioskach Ruchu pojawiły się figurki a w TV puszczali kreskówkę. ‘’He-man I władcy wszechświata’’ został wyprodukowany przez amerykańskie FILMATION w latach 1983-1985 na podstawie zabawek Mattel, które powstały jeszcze wcześniej na początku lat 80.  W Polsce bajka po raz pierwszy pojawiła się dwa lata później czyli w 1987 roku i emitowała go stacja TVP2.  He-Man w Polsce cieszył się ogromnym powodzeniem; kreskówka była prosta i czytelna, przedstawiała klasyczną walkę dobra ze złem, a na koniec każdego odcinka był  
przedstawiony morał, który uczył najmłodszych jak postępować w życiu, co cieszyło rodziców, że ich pociechy łykną trochę nauki jak być dobrym lub rozpoznać dobro od zła. Bo taka była owa kreskówka, uczyła nas żeby wybaczać nawet wrogom. Ba! Skłaniała nas wręcz do tego, żeby wyciągnąć do nich rękę i pomóc im jak będą w tarapatach, mimo, że od nich tego nie dostaniemy. Bajka tak naprawdę oprócz dobrej animacji, perypetii bohaterów i ciekawych walk z potworami pokazywała ukryte drugie dno. Ile razy He-Man pomógł Szkieletorowi wyjść cało z opresji to nie zliczę; pomagał jemu jak i jego siepaczom. Wiedział, że oni nigdy tego nie zrozumieją ale on sam za to będzie miał czyste sumienie, że nie zostawił nikogo na pastwę okrutnej śmierci, bo uważał, że nikt na to nie zasługuje. Taki był właśnie He-Man; uczył nas wyrozumiałości wobec każdej żywej istoty. Wielokrotnie też pokazywano jak bohaterowie sił dobra i zła jednoczyli się na kilka chwil by zwyciężyć wspólnego wroga. To kolejna rzecz, która nas uświadamia, że czasami warto odłożyć kłótnie na bok by wzajemnie sobie pomagać oraz, że w każdej osobie można znaleźć zalążek dobra nawet jeśli jej zewnętrzna postawa mówi nam co innego.            

Książę Adam w siedzibie Czarodziejki


Historia w ‘’He-Man i Władcach Wszechświata’’ opowiada o tym jak książę Adam dostał od pewnej Czarodziejki miecz dzięki któremu potrafił przemienić się w He-Mana, najpotężniejszego człowieka na świecie, który służył dobru i zwalczał zło. Swą moc czerpał z zamku Posępnego Czerepu, którą za wszelką cenę chciał zdobyć jego arcy-wróg Szkieletor. Historia jak wspomniałem jest banalna, ale jeśli  przyjrzymy się innym aspektom, które są obok tego to całość wygląda imponująco dobrze.  Twórcy stworzyli duże universum czerpiąc garściami z historii zamieszczanych w mini komiksach dodawanych do zabawek od Mattel, universum, które nie ma początku ani końca, które można rozbudowywać  i zmieniać dowolnie wedle naszej wyobraźni.


Transformacja księcia Adama w He-Mana


Oceniając dziś tą bajkę, dostrzegam właśnie różne ukryte między wierszami przesłania, których nie widziałem jako dziecko. Wtedy interesowało mnie tylko to co widziałem na ekranie – dziś dostrzegam znacznie więcej. Postacie występujące w He-Man jak na tak starą kreskówkę są bardzo rozbudowane i w ogóle nie są płaskie. Każda postać ma własny charakter i historię z przeszłością co pozwala wniknąć w ich świat bardzo szybko. Teraz jako dorosły człowiek, chciałem sobie przypomnieć tą bajkę i wciągnęła mnie niesamowicie, oglądałem jeden odcinek za drugim. Z żalem stwierdzam, że żadna inna nowsza kreskówka z lat 90, które uwielbiałem nie miała tak ciekawej, rozbudowanej historii i bohaterów. Z jeden strony Zamek Posępnego Czerepu, który skrywał w sobie potężną moc wraz z kapłanką, która jej strzegła a z drugiej zaś Wężowa Góra Szkieletora, z której sączył się jad. Wszystko to było takie mroczne i pogańskie. 
Bardzo dobrym pomysłem było umiejscowienie fabuły na fikcyjnej planecie Eternia. Twórcy mogli sobie pozwolić na popuszczenie wodzy fantazji i wymyślenie przedziwnych bohaterów i zwierząt. Bo kto wie, jakie bestie i ludy żyją na innych planetach – nikt im nie zarzuci, że wprowadzają dzieciaki w błąd.  Historia dzieje się jednak w naszym wymiarze bo wielokrotnie w kreskówce jest wspomniana nasza rodzima Ziemia (Matka Adama, Królowa Marlena jest ziemianką, która trafiła przypadkiem na Eternie!).
W kreskówce oprócz ciekawie opowiedzianych historii, barwnych postaci i walk, znajdziemy dużo ciepła, humoru i przyjaźni. Nawet negatywne postacie wzbudzają naszą sympatie - każde dziecko spotkane na podwórku lubiło Szkieletora i każdy chciał mieć jego figurkę. Zapewne sam Szkieletor by się zdziwił, że jest tak popularny pośród ziemskich, polskich dzieci dyskutujących w piaskownicy o jego poczynaniach i wątpię żeby był tym uradowany ;). 

''He-man i Władcy Wszechświata'' to kreskówka niebanalna, a co lepsze w ogóle się nie zestarzała przez te wszystkie lata. Ogląda się ją dziś tak samo dobrze jak kiedyś a nawet lepiej, w przeciwieństwie do innych nowszych od niej animacji, które mocno posunął czas i wzbudzają  dzisiaj mieszane uczucia.



To jeszcze nie koniec mojej opowieści! W następnej części postaram się opisać dla was poszczególne, ważniejsze postacie jakie wystąpiły w tej epickiej kreskówce jaką jest bez wątpienia ''He-Man i Władcy Wszechświata''!

C.D.N.