niedziela, 15 marca 2026

     MORTAL KOMBAT III 

    Czyli kolejna odsłona kultowej bijatyki na konsolę Pegasus! 








    Jak też pewnie pamiętacie, nie tak dawno temu opisywałem na blogu szeroką prezentację gry Mortal Kombat II Special na konsolę Pegasus. Dzisiaj chciałbym zaprezentować kolejną odsłonę tej kultowej serii wirtualnego mordobicia. Mowa tu oczywiście o grze Mortal Kombat 3 (czasami podpisanej na ekranie tytułowym jako MK4), która nacechowana jest dość wyrazistymi zmianami, względem poprzedniej części. A więc co tak naprawdę zmieniło się w kolejnej części 8-btowego Mortala? Mamy tu pełen pakiet nowych klimatycznych lokacji, zupełnie nowych zawodników oraz inną jakość generowanej grafiki. Jednak mimo tych wszystkich interesujących zmian, tym razem gracze, nie dostaną pełnego składu zawodników Mortal Kombat 3 znanych z salonów gier czy konsoli Super Nintendo. Gra została z niewiadomych przyczyn zredukowana do 7 postaci, których w oryginalnej wersji było aż 15 (w tym jedna ukryta).  Ponadto, port gry który posiadam, został poszerzony o 21 klonów powtarzających się zawodników, co według mnie niczego dobrego nie wznosi to rozgrywki. Warto dodać, że w niektórych wersjach MK3 (zwłaszcza podpisanych na ekranie tytułowym jako MK4), z bliżej nieokreślonych powodów, postać pierwszego w kolejce Nightwolfa została zastąpiona ciałem Shao Kahnem, który co więcej również używa ciosów specjalnych Shao Kahna. Nie zamierzam tu nikogo straszyć, ale jeśli ktoś wybierze opcję turnieju, będzie to nie lada wyzwanie (zwłaszcza dla początkującego fightera Mortal Kombat), dostając na wstępie walkę z głównym bossem. BUM! SHAO KAHN WINS! FATALITY! :))



    W skład zawodników pirackiej wersji Mortal Kombat 3 będą zatem wchodzić; Sonya Blade, Liu Kang, Kano, Nightwolf, Stryker, Sub-Zero oraz Shao Kahn (błędnie opisany w grze jako Shang Tsung, z czego obaj w oryginalnej odsłonie w ogóle nie figurują jako grywalne postacie). Jednak, żeby nie być aż tak surowym trzeba koniecznie nadmienić, że istnieje również port gry z 14 oryginalnymi zawodnikami bez powtórek do wyboru. Niestety ja go nie posiadam, może kiedyś i ta wersja wpadnie do kolekcji moich 8-bitowych gier Mortal Kombat :)

Wersja gry Mortal Kombat 3 z 14 zawodnikami
bez powtórek klonów.



    Tak samo jak w przypadku MK II Special, gra została opracowana przez Hummer Team w 1996 roku, jednak tym razem wydaniem tej gry zajęło się firma Carson / Ka Sheng (co w dosłownym tłumaczeniu, oznacza Święty Kartridż :) ). 


    Tak jak w poprzedniej części nasze ulubione postacie i tym razem dysponują ciosami specjalnymi, które dla każdego zawodnika stanowią sekwencję tych samych ruchów, jednak tym razem pod postacią zupełnej innej kombinacji niż w grze MK II Special:

- Dół, prawo, A

- Dół, prawo, B

- Dół, dół, A

    Ponadto dla każdego zawodnika przynależna jest kombinacja tych samych ruchów dla ataków defensywnych takich jak przerzut przeciwnikiem czy podcięcie hakiem:

- Prawo + A (przerzut)

- B + A (podcięcie nogą)


Jak MK3 to tylko na Terminatorze BS-500AS! :))



LISTA CIOSÓW SPECJALNYCH:


Sonya Blade:

Pierścienie energii - dół, prawo, A

Chwyt nogami - dół, prawo, B

Rowerek z kopnięciem - dół, dół, A



Liu Kang:

Kula ognia wysoko - dół, prawo, A

Kula ognia nisko  - dół, prawo, B

Latający kopniak - dół, dół, A


Stryker:

Rzut granatem - dół, prawo, A

Ślizg z tonfą I - dół, prawo, B

Ślizg z tonfą II - dół, dół, A



Kano:

Rzut nożem - dół, prawo, A

Cięcie nożem - dół, prawo, B

Duszenie - dół, dół, A



Sub-Zero:

Zamrożenie - dół, prawo, A

Lodowy prysznic - dół, prawo, B

Ślizg - dół, dół, A



Nightwolf:

Strzał z łuku - dół, prawo, A

Fantomowy taran barkiem - dół, prawo, B

Cios toporem - dół, dół, A


Shao Kahn:

Plucie kulą ognia - dół, prawo, A

Miażdżenie młotem - dół, prawo, B

Fantomowy taran barkiem - dół, dół, A

Fantomowy wyskok kolanem - B+A


TROCHĘ HISTORII



Historia fabularna gry przedstawia się tym razem w następujący sposób:

    Znużony ciągłymi porażkami w turniejowych walkach, Shao Kahn, który przegrał z Liu Kangiem w turnieju Zaświatów, wprowadza w życie 10 000-letni plan. Polecił swoim Kapłanom Cienia, dowodzonym przez Shang Tsunga, wskrzesić swoją byłą Królową Sindel, która niespodziewanie zmarła w młodym wieku.

    To pozwoliłoby również Shao Kahnowi przekroczyć wszelkie granice i odzyskać swoją królową. Kiedy Sindel zostaje reinkarnowana w Królestwie Ziemi, Shao Kahn sięga poprzez wymiary, aby ją odzyskać. W konsekwencji jego działania, Królestwo Ziemi staje się częścią Zaświatów, zabijając natychmiast miliardy ludzi. Tylko nieliczni zostają ocaleni, ponieważ Raiden chroni ich dusze. Mówi im, że Shao Kahn musi zostać powstrzymany, ale nie może ingerować; ze względu na swój status, nie ma mocy w Zaświatach, a Królestwo Ziemi jest częściowo złączone z Zaświatami. Shao Kahn wysłał ekipy eksterminacyjne, które przemierzają Królestwo Ziemi i zabijają wszelkich ocalałych. Ponadto ochrona Raidena odnosi się tylko do duszy, a nie ciała, więc wybrani wojownicy muszą walczyć z ekipami eksterminacyjnymi i odeprzeć Shao Kahna sami. W końcu, w jakiś sposób, wszyscy ludzie muszą powrócić do Królestwa Ziemi..

Brzmi zawile, powiecie, ale za to jak ciekawie! :))) Dla mnie to kolejny kawał, mrocznej historii Mortal Kombat, który pobudza do rozmyśleń, inspiruje i ogólnie buduje fenomenalny klimat całej gry.




MOJE ODCZUCIA

    Na zakończenie tego wzruszającego opisu gry Mortal Komba 3, od siebie tylko dodam, że z tymże fascynującym tytułem miałem do czynienia również w czasach mojej młodości. Pamiętam jak na mały turniej MK3 zaprosił mnie do siebie jeden z kolegów. Nie znając historii zawodników, ani tym bardziej pirackiej produkcji, już na wstępie marudziłem koledze, że Sub-Zero jest bez maski, a Shao Kahn podpisany jest jako Shang Tsung. Mimo to turniej się odbył i wiecie co? Oberwałem kilka razy pod rząd, zanim w ogóle zdołałem ogarnąć chociaż jeden cios specjalny dla Sub-Zero. Jednak nie to było najważniejsze, bo tak naprawdę bawiłem się całkiem nieźle!


Zamrożony Liu Kang, cierpliwie czeka aż jego twarz spotka
się ze stopą Sub-Zero :))


A wy jak wspominacie Mortal Kombat 3 w rytmie 8-bitów Pegasusa?

TEST YOUR MIGHT!

Keeper :))                        


DODATEK - GALERIA 

ORAZ PORADY ZAKUPOWE:

Bazarki, bazarki.. bazarki pełne snów! :)

    Ale, ale! Zaczekajcie jeszcze momencik! Zanim całkiem wyłączycie stronę mojego bloga i powrócicie już do bardziej wciągających was zajęć, (niż np. czytanie opisu pirackiej gry Mortal Kombat randomowego kolesia :)) ), chciałbym zaprezentować jeszcze bazarowe wersje dyskietek z grą Mortal Kombat 3 z przełomu lat 1997-2000, które również posiadam w swojej kolekcji gier Pegasus. 

    Przy okazji pragnę też podzielić się małą poradą z początkującymi entuzjastami 8-bitowego Mortala. Brokatowo-granatowy kartridż to zbugowana wersja gry podpisana jako MK4. Chociaż sam kart bardzo ładny, to jednak do grania tej wersji nie polecam jako, że jest pełna cudactw oraz błędów. Tym razem gra została zredukowana do czterech postaci, z której kompletnie wycięto Kano, Sub-Zero oraz Nightwolfa. Zawodników tych ni z gruchy ni z pietruchy, zastępuje pozostałe 21 postaci klonów, gdzie chcąc wybrać Nightwolfa dostajemy Shao Kahna, klikamy na Kano, wyskakuje Liu Kang, a z kolei gdy wybór pada na Sub-Zero, dostajemy Strykera. Frustrujące prawda? Ponadto gdy spróbujemy wybrać poziom trudności, system gry się po prostu zawiesi i trzeba resetować konsolę. Przed zakupem gry MK3 najlepiej po prostu pytać sprzedawców o pokazanie zdjęcia ekranu tytułowego z grą Mortal Komba 3; jeśli więc na ekranie tytułowym będzie widnieć logo MK3, to wszystko gra i można kupować śmiało, gdyż tylko ta wersja gry jest w pełni stabilna, jeśli zaś ukazane jest logo MK4 nie kupować w żadnym razie - chyba, że wolicie tak jak ja, narazić się na niepotrzebne nerwy i wyrzucenie pieniędzy w błoto :))



 Czołem i do następnego! :)








niedziela, 22 lutego 2026

 

MORTAL KOMBAT II SPECIAL – Czyli kultowa bijatka na konsolę Pegasus!


JA: Mamo kup mi Mortal Kombat 2 !!

MAMA: Już mamy Mortal Kombat 2 w domu.

Mortal Kombat 2 w domu:








     Oprócz klasycznych gier na konsolę Pegasus, takich jak uwielbiane przez wszystkich Super Mario Bros, Duck Tales, Adventure Island 2, Contra czy Battletoads, w ofercie bazarowych stoisk często-gęsto mieliśmy również do wyboru popularne bijatyki z serii Street Fighter i Mortal Kombat. Jako, że od zawsze byłem oddanym fanem drugiego obozu, tym razem chciałbym opisać najlepszą część z serii pirackich portów Mortal Kombat na konsolę Pegasus. Mowa tu będzie oczywiście o Mortal Kombat 2 Special, wydane przez współpracę Hummer Team i JY Company w 1995 roku. Tytuł pod względem technicznym i wizualnym, bardzo się wyróżniał na tle innych pirackich Mortali, a co więcej często jest przez graczy porównywany z bijatyką TMNT 4: Tornament Fighters.




    W programie zostały znacznie poprawione ciosy specjalne, dzięki czemu Sub-Zero tym razem odzyskał swoją technikę zamrażania przeciwników. Sama kombinacja ciosów specjalnych została też bardzo ułatwiona, sprowadzając się do trzech różnych ataków, będących dla każdej postaci z osobna taką samą sekwencją ruchów:


- Dół, Prawo, A

- Dół, Lewo, B

- Lewo, Lewo, B




    Tylko Jax, Kintaro (błędnie opisany w grze jako Goro) oraz
 Shao Kahn mają po dwa ciosy specjalne, w tym jeden dla
 Shang Tsunga jest ukryty (jeśli ktoś wie jak go wykonać,
 chętnie poproszę o podpowiedź, bo ja do dzisiaj tego nie
 odkryłem :)) ).


       

    Niestety system ataku specialem w tej grze nie ustrzegł się też od błędów, bowiem pomimo znacznej poprawy całokształtu gry, Scorpion nadal nie dostał swojego harpuna na linie przyciągającego oponentów, a jego teleport zamiast do tyłu działa od przodu. Na plus do mocniejszych i najbardziej oddanych w stosunku do oryginału ciosów specjalnych, można zaliczyć te od postaci Reptile'a, który w tej odsłonie nie obija się w tańcu, wszak walka z przeciwnikiem, który staje się niewidzialny lub pluje śmiercionośnym kwasem, do łatwych nie należy. Nic do zarzucenia również nie mam dwóm ostrym paniom występującym w grze, Milenie i Kitanie, których równie ostre ataki potrafią dać do wiwatu nawet takiemu osiołkowi jak Jax.




   O prócz ciosów specjalnych, w grze można wykonać też klasyczny przerzut przeciwnikiem, również przypisany dla każdej postaci taką samą sekwencją ruchów. Aby go wykonać trzeba być w zwarciu z wrogiem i wklepać komendę:

- Prawo + A


   





ZAWODNICY MORTAL KOMBAT II SPECIAL




    W grze mamy aż 14 grywalnych postaci, w tym Shao Khan i Kintaro, którzy w oryginalnym Mortal Kombat 2 występowali tylko jako niedostępni dla gracza, ostateczni zawodnicy w grze. Do znamiennych poprawek jakie wprowadzono, trzeba koniecznie nadmienić o dodanym efekcie krwi tryskającej z odkładanych wrogów, której wcześniej w pirackiej serii nie uwzględnili, a co z pewnością wielce ucieszy miłośników tego mordobicia. Warto wspomnieć, że tytuł występował również pod nazwą Mortal Kombat III Special i Mortal Kombat 3 Special 56 Pepoles. Obie wersje różniły się od Mortal Kombat 2 Special inną paletą barw oraz posiadały więcej postaci do wyboru (28 i 56), jednak były to tylko powtórki tych samych zawodników występujących w pierwotnej wersji.





CIOSY SPECJALNE


Poniżej chciałbym wam przedstawić ciosy specjalne wszystkich zawodników występujących w grze:



    LIU KANG: 

    Kula ognia - dół, prawo, A
    Rowerek - dół, lewo, B
    Latające kopnięcie - lewo, lewo, B


    KUNG LAO:
   
    Rzut kapeluszem – dół, prawo, A
    
    Teleport – dół, lewo, B
    
    Wirujący obrót – lewo, lewo, B


   JOHNNY CAGE
:   
   Niebieski pocisk - dół, prawo, A
   Fantomowy cios podbródkowy - dół, lewo, B
   Fantomowe kopnięcie - lewo, lewo, B



    REPTILE:
    Kula mocy – dół, prawo, A
    Plucie kwasem – dół, lewo, B

    Niewidzialność – lewo, lewo, B




   SHAO KAHN:
 
  
   Ognisty pocisk – dół, prawo, A
   Taran – dół, lewo, B
   Wirujące tornado – lewo, lewo, B


    SUB-ZERO:
    
    Zamrożenie – dół, prawo, A
    
    Lodowisko – dół, lewo, B
    
    Ślizg – lewo, lewo, B

  

  SHANG TSUNG:

  Ognista kula – dół, prawo, A
 

   ? ? ? ? - ? ? ? ? (ukryty atak)


   KITANA:

   Rzut wachlarzem – dół, prawo, A

   Winda – dół, lewo, B

   Latająca pięść – lewo, lewo, B



   JAX:

   Fala energii - dół, prawo, A
   
   Tąpnięcie pięści - lewo, lewo, B


   KINTARO:

   Ognisty pocisk – dół, prawo, A

   Zgniatarka – lewo, lewo, B



   MILENA:


   Rzut Sai – dół, prawo, A
   Toczenie się – dół, lewo, B
   Teleport kopnięcia – lewo, lewo, B


   BARAKA:

   Iskra ostrzy – dół, prawo, A

   Furia ostrzy – dół, lewo, B

   Cięcie ostrzy – lewo, lewo, B



   SCORPION:

   Rzut harpunem – dół, prawo, A

   Teleport – dół, lewo, B

   Nożyce – lewo, lewo, B



    RAIDEN:
    Błyskawica – dół, prawo, A
    Chwyt elektryczny – dół, lewo, B

    Torpeda – lewo, lewo, B


TROCHĘ HISTORII


    Jako, że to stricte piracka produkcja, przerzucona z Super Nintendo na Famiklona, gra sama w sobie została okradziona i obdarta do żywego (oczywiście na rzecz małej pamięci i możliwości starszego systemu ) z wprowadzenia i wszystkich zakończeń fabularnych. Jednak posiłkując się oryginalną historią Mortal Kombat 2, przedstawia się ona w następujący sposób:

    Pięćset lat temu zły czarownik Shang Tsung został wysłany na Ziemię celem zawładnięcia światem. Przy pomocy Goro stał się niezmiernie potężny, a los Ziemi stał się zagrożony. Siedmioro ziemskich wojowników zniweczyło jednak jego plany, a on sam został pokonany przez Liu Kanga. Shang Tsung miał zostać skazany przez swego pana, Shao Kahna, za porażkę, jednak prosi go o jeszcze jedną szansę i otrzymuje ją. Wymyśla nowy plan, w którym zwabia swoich nieprzyjaciół do krainy zwanej Zaświatami, gdzie sami mają zginąć z rąk Shao Kahna i jego pozostałych sług.

    W produkcji, zabrakło niestety tak kultowych postaci jak Sonya Blade i Kano, gdzie według oryginalnej historii zostali oni schwytani i uwięzieni, a co gorsza można było ich dostrzec skutych łańcuchami na arenie Shao Kahna. Co ciekawe ten klimatyczny smaczek uwzględniła również piracka wersja, dostarczając nam chociaż małą namiastkę fabularną do gry Mortal Kombat 2.


Kano i Sonya na arenie Shao Kahna


MOJE OSOBISTE ODCZUCIA




    Za młodu oczywiście dobrze znałem bijatyki Mortal Kombat na konsolę Pegasus, jednak w latach 90 znając bardziej serie z salonów gier, gdzie grałem w oryginalne części Mortala, piracka i dużo biedniejsza wersja skonwertowana do 8-bit, nie robiła na mnie już takiego wrażenia. Mimo to pirackie mody na konsolę Pegasus po latach bardziej doceniłem jako dojrzalszy gracz, traktując to jako idealne uzupełnienie kolekcji gier Pegasus oraz fajną ciekawostkę pośród wielu gier na tą platformę. Co więcej uważam, że bardzo fajnie się ogrywa tą  mocno okrojoną wersję Mortal Kombat II,  zarówno w opcji turnieju jak i pojedynku dla dwóch graczy. Sterowanie jest dosyć płynne, a ciosy specjalne szybkie do wykonania nawet dla opornych. Ot prostka bijatyka do zrelaksowaniu się po szkole lub pracy, bez nerwów i zgrzytów. A o to przecież chodzi w dobrze zrealizowanych grach, nawet w formie minimalistycznych przeróbek. Rozgrywka w Mortal Kombat II Special, bardzo przypomina tą z gry Mortal Kombat na konsolę Game Boy, którą z resztą czasami pożyczałem od kolegi z bloku obok, ale to już historia na zupełnie inną okazję..




A wy co sądzicie o turnieju Mortal Kombat II Special na konsolę Pegasus?

Fight!

Keeper :-) 






czwartek, 10 kwietnia 2025

NINJA TURTLES II: THE ARCADE GAME

Czyli kultowa gra w Żółwie Ninja na konsolę Pegasus!  



    Na temat gier Pegasus wyskrobałem już wiele tekstów i mocno dziwi mnie, że aż do tej pory nigdy nie wspominałem o takim wyjątkowym tytule jak Ninja Turtles 2: The Arcade Game, tym bardziej, że bardzo często gawędziłem wam, o pokrewnej i równie wspaniałej grze, jaką bez wątpienia jest TMNT 3: The Manhattan Project. Oba tytuły wielokrotnie ukończyłem na konsoli Pegasus, zarówno w latach 90, jak i później. Na swojej drodze życia fana konsoli Pegasus, spotykałem się też z opiniami, że to banalne i słabe produkcje, ale zawsze uważałem je za gorzkie żale ludzi, którym tego typu rozgrywka sprawiała spore trudności. No bo jak można nie lubić Żółwi Ninja? Serio?? No bez jaj, już samo to, że w grze wcielamy się w ulubione Turtlesy, sprawia, że jest radykalnie genialna! Ale to mogą zrozumieć tylko dla prawdziwi ultras Żółwi Ninja. Są tu tacy? No przecież, że są, tak, tak bez wątpienia! W przeciwnym razie byście nie siedzieli na mojej stronie, wyczekując kolejnych tekstów :)


    TMNT 2: The Arcade Game to typowych Beat' Em Up, czyli po naszemu bijatyka chodzona. W grze wcielamy się w jednego z czterech żółwi braci, ewentualnie w dwóch jeśli gramy w kooperacji z kimś bliskim na jednej kanapie. Już na samym starcie gra zmusza nas do parcia na przód, przedzierając się przez niezliczone zastępy wielobarwnych  Żołnierzy Stopy, którzy na polecenie swojego przywódcy, opanowali cały Nowy Jork. Na koniec każdego etapu rozgrywki, czeka nas walka z bossem w postaci Rocksteadego, Bebopa, Baxtera Stockmana oraz wielu innych popularnych siepaczy Shreddera, znanych nam skądinąd z serialu animowanego. Fabuła gry rysuje się po każdym zakończonym etapie, podczas prezentacji barwnych i interesujących cut-scenek, natomiast po sklepaniu miski pierwszego bossa w grze, jakim jest Rocksteady, gracz dowiaduje się, że naszym kolejnym celem jest uratowanie z łap Shreddera naszej przyjaciółki i słynnej reporterki April O'Neil. Nie czekając na więcej, Żółwie ruszają w pościg za swoim największym wrogiem, na ratunek April oraz całego miasta.
    W starciu z przeciwnikiem Żółwie mają do dyspozycji aż trzy różne ataki, w postaci standardowego siekania bronią, kopnięcia z wyskoku oraz combo. Oprócz tego są również wstanie kontrować miotane ataki wrogów pokrywą od studzienki kanalizacyjnej, jak też w podzięce rzucać w stronę przeciwników oderwanym od chodnika parkometrem, czy tryskać wodą pod ciśnieniem z hydrantu. Na naszych przyjaznych mutantów oprócz ruchomych przeciwników, będą czyhać też różne przeszkadzajki oraz pułapki w postaci spadających blach reklamowych, obciążników, otwartych studzienek kanałowych, przejeżdżających samochodów, kolców bambusowych oraz rażenia prądem pod wysokim napięciem.
Lokalizacje w grze są bardzo zróżnicowane, dając nam wrażenie rzeczywistej podróży poprzez mroczne zakątki Nowego Jorku. Nasi zieloni bohaterowie zmuszeni będą toczyć zażarte pojedynki pośród płonących budynków mieszkalnych, ponurych alejek, burzowych kanałów, zaśnieżonego parku, dachów wieżowców, dojo sztuk walki, by na koniec przyszło im przywitać sam Technodrome! Co ciekawe wersja NES / Pegasus została wzbogacona o dwa dodatkowe levele w postaci Snowy Central Park i Shogun Dojo, których zabrakło w wersji Arcade oraz na innych platformach. Wojownicze Żółwie standardowo zaczynają grę z 3 żytkami oraz paskiem energii, który można uzupełnić po zjedzeniu napotkanym po drodze kawałkiem pizzy. Mniam! 🤤🍕 .Same życia można też odnawiać, dzięki zdobytym punktom za pokonanych wrogów. W przypadku wersji Pegasus, bardzo często gra była zhakowana na 9 żyć, co wcale nie było też głupim pomysłem dla tych co chcieli potrenować trochę dłużej :-)



    Tytuł charakteryzował się bardzo dobrą, wpadająca w ucho muzyką, barwną grafiką oraz płynną animacją. Warto wspomnieć, za gra została wydana przez Konami i pierwotnie ukazała się w 1989 roku na automatach Arcade. Odnosząc ogromny sukces, tytuł szybko się jednak przeniósł z salonów gier na domowe konsole Famicom, NES oraz Pegasus. Osobiście po raz pierwszy z grą spotkałem się na konsoli Pegasus dzięki składance Turtles Family 2 in 1, którą dostałem na Dzień Chłopaka od mojej kochanej starszej siostry ❤️. TMNT 2 spotkałem też później parę razy na automatach Arcade, jednak poziom trudności był znacznie wyśrubowany w górę i nie grało się tak dobrze jak na konsoli w domowym zaciszu.


    Osobiście uważam, że TMNT 2 to jeden z lepszych tytułów na konsolę Pegasus, jakie kiedykolwiek wydano. Gra nie potrafiła nudzić, dając nam ogrom nieprzerwanej akcji i radochy z ulubionymi postaciami kultowej kreskówki lat 90. Być może jest kapkę toporniejszy od TMNT 3, który był swoistym kamieniem milowym w tej serii 8-bitowych Żółwi Ninja, ale mimo to jest jak najbardziej wartą uwagi produkcją, o której nie da się zapomnieć. Dla mnie  niezaprzeczalnie wciąż figuruje w moim TOP 5 ulubionych gier z czasów dzieciństwa.

A wy jak uważacie?

Turtle Power! ✊💚🐢💚🐢
💚

Keeper :)

Tak mam fioła - moja kolekcja kartów z grą TMNT 2 :))