Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dinozaury. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 24 kwietnia 2022

CZAS NA SEANS:

Extreme Dinosaurs czyli Niebezpieczne Dinozaury ze stacji RTL7.




    Czy działo się to 65 milionów lat temu? Skądże znowu moi mili, zadziało się stricte w 1997 roku, kiedy to pewnego pięknego dnia wracając po szkole do domu, rzuciłem plecak w kąt i zasiadając przed telewizorem, szukałem kolejnej głupawej kreskówki, aby oddać się głębokiej medytacji i już do szczętu wypalić sobie mózg telewizyjną papką. Jednak tym razem, zamiast zawzięcie okupować kanał Cartoon Network, niespodziewanie nastawiłem całkiem nową stację RTL7, która szybko postanowiła mi się objawić w zupełnie nowej aranżacji. Zamiast kolejnego żałosnego seansu Woodego Woodpeckera, moim oczom ukazał się ogrom eksplozji, akcji, pościgów w akompaniamencie gadzich pazurów oraz ostrych zębów! To było to na co czekałem, po niesłusznie zakończonych seriach Wojowniczych Żółwi Ninja i Motomyszy z Marsa. To był ten dzień, kiedy nie musiałem słuchać po raz wtóry debilnego śmiechu, świrniętego dzięcioła Woodpeckera! Kto by pomyślał, że ta całkiem świeżo upieczona co stacja, postanowi uraczyć mnie kreskówką dla prawdziwych twardzieli!


    Niebezpieczne Dinozaury (Extreme Dinosaurs) bo o nich właśnie mowa, prezentowały sobą prostą i zarazem wciągającą rozrywkę, która dostarczając każdemu myślę, nielichej frajdy, wprowadziła również do polskiej telewizji nieco świeżości oraz nowej barwy. Akcja serialu rozpoczyna się 65 milionów lat temu, kiedy to na Ziemię przybywa przestępca i przedstawiciel obcej rasy Quadrainianów, Argor Zardok. Zły nikczemnik postanawia stworzyć z zamieszkujących planetę dinozaurów, posłusznych sobie wojowników. Jednak czwórka z nich, przekształcona z tyranozaura, stegozaura, triceratopsa i pteranodona w istoty rozumne, buntuje się przeciwko swemu twórcy, który szybko przegania ich precz. Niezniechęcony fiaskiem pierwszego eksperymentu Argor, tworzy nowych wojowników, powstałych z trzech usłużnych sobie raptorów. Niespodziewanie w ślad za przestępcą, na Ziemię przybywa oddział  Quadrainianów, dowodzony przez charyzmatyczną Chedrę Bodzak. Rozpętuje się zawzięta walka, która doprowadza do zagłady wszystkich dinozaurów i kataklizmu samej planety. Argor ratując się ucieczką, opuszcza Ziemię, a Chedra wraz z grupką czterech dino-wojowników znanych jako T-Bone, Stegz, Bullzeye oraz Spike, zamyka się w kriogenicznej kapsule i zapada w hibernację. Budzą się dopiero we współczesnym świecie, opanowanym przez rasę inteligentnych ssaków - ludzi. Trzy wojownicze raptory, Buźka, Żyleta i Pluj, pozbawione przywództwa Argora, postanawiają działać na własną rękę czy raczej łapę, mając w planach spowodować globalne ocieplenie i doprowadzić Ziemię z powrotem do okresu mezozoiku. W raz z Chedrą, gruba Niebezpiecznych Dinozaurów, nie czekając aż raptory wprowadzą swój chytry plan w rzeczywistość, wyrusza do walki na ratunek ludzi i pokój na świecie. 



Warto wspomnieć, bohaterowie serialu po raz pierwszy jednak zadebiutowali w serialu Rekiny Wielkiego Miasta (Street Sharks) pod nazwą Dino Vengers, przekształcając się z czasem w oddzielny serial i oficjalny spin-off Rekinów. Kreskówka została zrealizowana na podstawie serii figurek akcji pt. Extreme Dinosaurs od Mattel z 1996 roku. Jednak osobiście najbardziej zapamiętałem mini serię figurek, dostępną tylko do kupienia w restauracjach KFC w 1998 roku. Figurki były wykonane z twardej i solidnej gumy, cechując się wysoką jakością produkcji, stawianą często na równi z wyrobami słynnego Bullyland'u czy Yolandy. Co ciekawe pełen zestaw zawierał tylko czterech głównych bohaterów. Do dzisiaj zachodzę w głowę, czemu KFC nie pokusiło się dodatkowo o figurki antagonistów w postaci trzech wrednych raptorów czy nawet błyskotliwą przyjaciółkę dino-gangu, Chedrę.


Figurki Extreme Dinosaurs prosto od Mattel :)

Niebezpieczne Dinozaury już na zawsze zapamiętam jako synonim dobrej zabawy oraz radykalne gady, które chyżo u progu swojego debiutu, objawiły się nam jako godni następcy Wojowniczych Żółwi Ninja oraz innych mutantów, znanych nam z telewizji szalonych lat 90-tych. Bo to Extreme... Extreme.. Extreme Dinosaurs!! Jaszczury z klasą! ;)

A wy jak wspominacie niebezpieczny gang dino-wojowników?

Bezpiecznego dnia życzę! :)

Keeper


Extreme Dinosaurs i Street Sharks na kasetach VHS


niedziela, 4 października 2020

PLASTICZANY ŚWIAT PREHISTORII MOJEGO DZIECIŃSTWA! :) 



   

To co mnie najbardziej zawsze urzekało pośród kioskowych figurek lat mojego dzieciństwa, to zadziwiająco-urocza, prostota wykonania jak i totalnie luzackie podejście samych producentów do wszelkich zasad oraz reguł, otaczającego nas świata. Ludzie odpowiedzialni za gumowo-plastikowe twory, którymi tak ochoczo bawiliśmy się jako dzieci,  często-gęsto, klepiąc na kolanie swoje wyroby, wyrażali siebie bowiem arcy-wybitną pomysłowością oraz niewyczerpaną wyobraźnią na szeroką skalę. Nigdy już się nie dowiemy, co tam polsko-chińscy producenci sobie popalali w wolnej chwili, w swych, a jakże eleganckich kanciapach, aczkolwiek to właśnie dzięki nim mieliśmy szansę spotkać za szybą w kiosku Ruchu, niebieskiego ALFa z żółtym kinolem, Smerfa barwy zupy pomidorowej, tudzież bladego He-Mana o czarnej grzywie. Takich ''kwiatków'' było znacznie więcej, ale przechodząc do sedna całej sprawy, zawsze najbardziej bawił mnie frywolny, czy też może marginalny sposób w jaki producenci lewych zabawek, przedstawiali mój ukochany świat prehistorii.

Żeby przybliżyć wam ową historię, musimy cofnąć się tym razem gdzieś w sam odmęt początku lat 90-tych, kiedy to będąc dzieckiem wpadło mi w łapy osobliwe pudełko pełne figurek, zatytułowane jako ''Realistic Dinosaurs Playset''. To co mnie już na wstępie poraziło po oczach, to fakt, że wśród prehistorycznych gadów znalazły się również prymitywne ssaki, których abstrahując od wysmarowanej na pudełku wcześniej nazwy, wcale tutaj być nie powinno. Jako, że już od najmłodszych lat interesowałem się tematem prehistorycznego świata, od razu rozpoznałem wśród nich takie bestie jak Macrauchenie, Uinatherium oraz Tygrysa Szablozębnego. Figurki były ładnie wykonane, toteż szybko zapominając cały ambaras, postanowiłem cieszyć swe oczy wszelkimi drobiazgami tych uroczych miniatur. Podążając wzrokiem dalej, spostrzegłem jednak coś, czego o zgrozo, kompletnie już nie powinno tutaj być! W pudełku bowiem znalazły się aż dwie figurki najprawdziwszych smoków w klimacie stricte fantastycznym. Jeden skrzydlaty o zielonej barwie, drugi bezskrzydły i beżowy, z grzebieniem na grzbiecie, chytrze imitując jednego z dinozaurów. Ponownie figurki przypadły moim wysublimowanym gustom, aczkolwiek w tym decydującym momencie zaczynałem się już czuć nieco dotknięty i oszukiwany. 



. Uinatherium, Macrauchenia oraz Tygrys Szablo-zębny.


 


Smoki stricte fantastyczne imitujące dinozaury :))


Całą tą zatrważającą sytuacje uratowało jednak kilka figurek prehistorycznych gadów tym razem już, wedle opisu na pudełku, stricte ''realistic'' oraz parę pokracznych cudaków gadziego pochodzenia, przywołujących mi na myśl stworki-potworki rodem z filmu dla najmłoszych ''Pan Kleks w Kosmosie''. Producenci tego, a jakże zjawiskowego zestawu z niewiadomych powodów, postanowili przeinaczyć nieco historię, jaką znaliśmy z książek o Dinozaurach, aczkolwiek co by tu nie mówić, seria w całej swej okazałości, nie bez powodu zyskała po latach własne, zupełnie niesztampowe miano pod postacią ''Chino-zaurów'', ciesząc się poklaskiem wśród całej rzeszy kolekcjonerów. Ale to już moi mili, historia na zupełnie inną okazję..
A wy jak wspominacie plasticzany świat prehistorii swojego dzieciństwa?

Stworki-potworki rodem z filmu ''Pan Kleks w Kosmosie'' :)))


Dobrego dnia!

Keeper :)


Dino-ulepki minionych lat :)